Pokazywanie postów oznaczonych etykietą redukcja emisji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą redukcja emisji. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 września 2013

Czyżby kolejny Nobel dla B. Obamy?

Barack Obama deklaruje zaangażowanie USA w walkę ze zmianami klimatu i zapowiada amerykańskie przywództwo na świecie w tej dziedzinie. Ile z tego to realna polityka, a ile jedynie politycznych obietnic?

W 2009 r. Barack Obama, ku zaskoczeniu światowej opinii (i chyba ku swojemu zaskoczeniu) otrzymał pokojową Nagrodę Nobla. „Za wysiłki w celu ograniczenia światowych arsenałów nuklearnych i pracę na rzecz pokoju na świecie” – tak brzmiało jej uzasadnienie. Wysiłki w tym zakresie nie są jedynymi globalnymi wyzwaniami podejmowanymi przez Prezydenta USA. Przykładem najnowszym są działania Baracka Obamy wokół konfliktu syryjskiego (czy też ich brak). Kontrowersje z tym związane (zmienność różnych deklaracji, rysowanie czerwonych linii, gotowość interwencji, wycofanie się z niej itd.) są tylko jednymi z wielu „meandrów” polityki 44. prezydenta USA. Prezydent, który wypłynął na wody wielkiej polityki słynnym już hasłem „change”, czy „yes, we can” toczy „walkę” na wielu frontach. Jednym z bardziej wyraźnych (w sferze werbalnej) jest front walki ze zmianami klimatu.